w życie trzeba się wgryźć

Temat: Zakaz fotografowania - jeszcze raz

WSm wrote:
[...]
Właśnie błysk flesza bardzo szkodzi takim eksponatom - malarstwu, rzeźbie
polichromowanej, tkaninom, a także rysunkom i drukom na pergaminie lub
papierze. Do fotografowania obiektów muzealnych stosuje się lampy błyskowe
z atestowanymi palnikami ze specjalnego szkła pochłaniającego silne i
niezwykle szkodliwe dla muzealiów promieniowanie ultrafioletowe. Pospolite
lampy używane przez amatorów, a także reporterskie, nie posiadają takich
zabezpieczeń i atestów.
To nie kaprysy muzealników, ale dobrze pojęta troska o przetrwanie w
dobrym stanie cennych eksponatów.
WSm


Pierwsza sprawa to jest taka ze tego tymu obiekty (nieruchome) najladniej
wychodza na fotografii bez lampy blyskowej. Trzeba sie rozstawic na
statywie i w zaleznosci od natezenia swiatla robi sie zdjecie w czasie
1/30-kilku sekund. Wtedy zdjecie jest ladne.
Obraz olejny, czy jakas wypukla rzezba wyjdzie brzydko bo flash sie bedzie
odbijal na nierownosciach.
Tak wiec w sumie latwiej i lepiej niz jakies atestowane szklo na lampe to
zrobic zdjecie przy dlugim czasie naswietlania.

Źródło: topranking.pl/1854/zakaz,fotografowania,jeszcze,raz.php



Temat: plotno i podklad

Użytkownik "Rafal T."

jaki grunt syntetyczny - jaka firma jaki rodzaj? do jakiej techniki? do
akryli, do oleju?


Jeszcze nie próbowałam farb olejnych, maluję akrylem, podkład
był rekomendowany w sklepie do obu technik.

na opakowaniu pisze:
"masa do gruntowania"
         "P"
materiały syntetyczne
producent: Fundacja Egit

jest to na bazie polioctanu winylowego, do płótna, drena, płyty itd.

To nie o wymiar chodzi zlotko a o inne kwestie - chcesz sie nauczuc dobrze
gruntowac to nie kupuje gotowych gruntow


do bardzo amatorskich zabaw w malowanie miałam nadzieję
że mogę pokusić się o gotowe produkty i to nie koniecznie
z górnej półki, te obrazy nie zostają potem nigdzie eksponowane ....

Sluchaj to co ktos ci powiedzial wywal - zapomnij o tym - chcesz wiedziec
jak sie grunt przygotowuje zgodnie z technologia?


tak, chciałabym wiedzieć jak to się robi, bo sam fakt że nic na razie
z moich arcygniotów nie nadaje się do powieszenia [raczej;] na ścianę,
nie znaczy że zawsze tak będzie ;D
ale weź Rafale pod uwagę, że wracam do ulubionych zajęć z młodości,
raczej dlatego że tego potrzebuję, coś jak terapia na życie, a nie dlatego
że marzy mi się nagłe odkrycie talentu .... na to jestem i za stara
i zbyt zmęczona :]
Jeśli jednak mimo to uznasz, że opisanie mi tego procesu, nie będzie
marnowaniem Twojego czasu - twierdzę, że chcę wiedzieć
jak zagruntować płótno.

pozdrawiam
ba_jaga ;)


Źródło: topranking.pl/1167/78,plotno,i,podklad.php


Temat: plotno i podklad
ba_jaga napisał(a):

jaki grunt syntetyczny - jaka firma jaki rodzaj? do jakiej techniki? do
akryli, do oleju?

Jeszcze nie próbowałam farb olejnych, maluję akrylem, podkład
był rekomendowany w sklepie do obu technik.

na opakowaniu pisze:
"masa do gruntowania"
         "P"
materiały syntetyczne
producent: Fundacja Egit

jest to na bazie polioctanu winylowego, do płótna, drena, płyty itd.


Wywal ten grunt - juz sniezynke lepije kupic niz tego uzywac - jak masz
paragan to oddaj to do sklepu - mozesz wymienic na prawdziwe gesso.
Do farb akrylowych nie potrzebujesz kleju - ktos naopowiadal ci glupot -
klej ma cchronic plotno przed olejem a ty masz spoiwo akrylowe +wode.
Woda rozpuscilaby ci klej skorny i co by bylo sama sobie wyobraz.

To nie o wymiar chodzi zlotko a o inne kwestie - chcesz sie nauczuc dobrze
gruntowac to nie kupuje gotowych gruntow

do bardzo amatorskich zabaw w malowanie miałam nadzieję
że mogę pokusić się o gotowe produkty i to nie koniecznie
z górnej półki, te obrazy nie zostają potem nigdzie eksponowane ....


jesli malujesz - rob to najlepiej jak umiesz - wielu znanych malarzy nie
myslalo o warunkach ekspozycyjnych i ich prace przez to nie mogly wejsc
na rynek aukcyjny - bo rozpadaly sie w proch a kolekcjonerzy nie chcieli
miec takiego "majatku"

Sluchaj to co ktos ci powiedzial wywal - zapomnij o tym - chcesz wiedziec
jak sie grunt przygotowuje zgodnie z technologia?

tak, chciałabym wiedzieć jak to się robi, bo sam fakt że nic na razie
z moich arcygniotów nie nadaje się do powieszenia [raczej;] na ścianę,
nie znaczy że zawsze tak będzie ;D
ale weź Rafale pod uwagę, że wracam do ulubionych zajęć z młodości,
raczej dlatego że tego potrzebuję, coś jak terapia na życie, a nie dlatego
że marzy mi się nagłe odkrycie talentu .... na to jestem i za stara
i zbyt zmęczona :]
Jeśli jednak mimo to uznasz, że opisanie mi tego procesu, nie będzie
marnowaniem Twojego czasu - twierdzę, że chcę wiedzieć
jak zagruntować płótno.


To nie maluj na plotnie tylko na plytach HDF zagruntoanych Gesso Galeria
  Winsora - 1 litrem zagruntujesz 10 mkw. W miedzyczasie idz do
bblioteki i znajdz ksaizki ktore podalem w poscie wyzej

Pozdr
rafal


Źródło: topranking.pl/1167/78,plotno,i,podklad.php


Temat: Pytanie do kopistów
"dd" <dorkow@wp.plwrote in message


Mam pytanko:Czy mozecie sie pochwalic jak wygląda wasz warsztat pracy
tzn.Z czego kopiujecie i jak wyglada technika przenoszenia oryginału na
płótno
Maluję amatorsko i przymiezam sie do kopii
Pozdrawiam.Acha i jakich farb(olej)uzywacie
I czy mozna na tym troszke zarobić? :)


Twoje pytania sa troche za ogolne bo wszystko to zalezy od artysty i epoki
ktora chcesz kopiowac. Zupelnie inaczej kopiuje sie obrazy XIX-XX wiecze a
nieporownywalnie trudniej te z okresu renesansu gdzie laserunki "wykanczaja"
wiekszosc potencjalnych kopistow.

Technik przenoszenia rysunku jest wiele np. tzw przeprocha itp. Wazne jest
aby zdjecie z ktorego kopiujesz bylo przede wszystkim dobre rysunkowo.
Kolory sa mniej istotne, te mozna odtworzyc znajac dana epoke a jezeli
jeszcze widziales/las oryginal to ulatwia to bardzo sprawe.

Farby zaleza oczywiscie od epoki. Jezeli malujesz amatorsko to spokojnie
mozesz uzywac wiekszosci farb olejnych sprzedawanych w sklepach dla
artystow. Omijaja Cie wtedy problemy jakie maja artysci robiacy kopie
technologiczne.

Czy mozna zarobic? Raczej jest trudno. W Polsce kompletnie nie ma rynku na
tego typu dziela (generalnie rynek sztuki jest mizerny - brak klasy
sredniej). Na zachodzie Europy licza sie bardziej oryginaly niz "podrobki" i
tez trudno trafic na nisze, nawet jezeli jestes dobry w tym co robisz.

Generalnie kopowanie to wyzsza szkola jazdy i nie polega ono na KOPIOWANIU
tylko na malowaniu tego samego obrazu od poczatku tak jak to robil autor -
zycze duzo samozaparcia ;-).

Pzdr.,
MM


Źródło: topranking.pl/1167/90,pytanie,do,kopistow.php


Temat: Pytanie do kopistów

"dd" <dorkow@wp.plwrote in message
| Mam pytanko:Czy mozecie sie pochwalic jak wygląda wasz warsztat pracy
| tzn.Z czego kopiujecie i jak wyglada technika przenoszenia oryginału na
| płótno
| Maluję amatorsko i przymiezam sie do kopii
| Pozdrawiam.Acha i jakich farb(olej)uzywacie
| I czy mozna na tym troszke zarobić? :)

Twoje pytania sa troche za ogolne bo wszystko to zalezy od artysty i epoki
ktora chcesz kopiowac. Zupelnie inaczej kopiuje sie obrazy XIX-XX wiecze a
nieporownywalnie trudniej te z okresu renesansu gdzie laserunki
"wykanczaja" wiekszosc potencjalnych kopistow.

Technik przenoszenia rysunku jest wiele np. tzw przeprocha itp. Wazne jest
aby zdjecie z ktorego kopiujesz bylo przede wszystkim dobre rysunkowo.
Kolory sa mniej istotne, te mozna odtworzyc znajac dana epoke a jezeli
jeszcze widziales/las oryginal to ulatwia to bardzo sprawe.

Farby zaleza oczywiscie od epoki. Jezeli malujesz amatorsko to spokojnie
mozesz uzywac wiekszosci farb olejnych sprzedawanych w sklepach dla
artystow. Omijaja Cie wtedy problemy jakie maja artysci robiacy kopie
technologiczne.

Czy mozna zarobic? Raczej jest trudno. W Polsce kompletnie nie ma rynku na
tego typu dziela (generalnie rynek sztuki jest mizerny - brak klasy
sredniej). Na zachodzie Europy licza sie bardziej oryginaly niz "podrobki"
i tez trudno trafic na nisze, nawet jezeli jestes dobry w tym co robisz.

Generalnie kopowanie to wyzsza szkola jazdy i nie polega ono na KOPIOWANIU
tylko na malowaniu tego samego obrazu od poczatku tak jak to robil autor -
zycze duzo samozaparcia ;-).

Pzdr.,
MM


Źródło: topranking.pl/1167/90,pytanie,do,kopistow.php


Temat: talent plastyczny
Ja też mam większość planet w wadze i koniunkcję słońca z wenus w wadze i
zajmuję się malarstwem olejnym w sumie amatorsko ale maluję obrazy ,asc też w
wadze.No i jesli chodzi o projektowanie wnętrz czy ogrodów też jestem w tym
dobra.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11132,48072386,48072386,talent_plastyczny.html


Temat: Otwieram galerię
Nie wiadomo kiedy minął rok i doroczny XXII już salon w BWA w naszym miasteczku
środowiska plastycznego - zarówno amatorów jak i twórców profesjonalnych znowu
otwarty.
Co roku niezależna komisja z różnych miast ocenia i kwalifikuje prace do
wystawy.
Bardzo dumna jestem,że ponownie otrzymałam wyróżnienie honorowe /dyplom do
wglądu Admince Natli przeslę/ za moje fotografie.Jedną z nich pewno pamiętacie -
pokazałam ją na forum.
Moja "wystawka" wygląda tak:
img485.imageshack.us/img485/6341/obrazki0381kr1.jpg
A ślubny na przeciwległej ścianie sali wystawowej prezentuje swoje akwarelki
img156.imageshack.us/img156/7186/obrazki0701iq3.jpg
Na gorąco powstał wczoraj wiersz -pisalismy go wspólnie, został odczytany na
otwarciu - szczególnym aplauzem została przyjeta ostatnia jego linijka

Wernisaż

Czy warto malować, tworzyć
Dla tego jednego wieczoru
Gdy po refleksyjnych przemowach
Można już oglądać obrazy
Za szybami w świetle lamp
Piękne poważne wielkie płótna olejne
Małe i duże gwasze i pastele
I akwarele
Fotografie z pejzażem ulotnym zatrzymanym
W tej jednej jedynej chwili

Tutaj śnieg leży brzuchaty
Tutaj wiejskie są chaty
I słońce świeci nieśmiało i cerkiewka...
Tu trąba błyszcząca w słońcu
A tu w walorze niebiesko-fiołkowym
Namalowane są drzewka
No i wiosenne mlecze i stokrotki
I lato świeci zlotem zmieszanym z zielenią.
Uśmiech słodki, zaduma z portretów dam
Emanuje smętnie
Jesień rudością pyszna jak wiewiórczy ogon
I ogród pełen słońca ,jabłonie nad drogą...

Myślę, że tworzyć warto bo wszystko tu piękne
A ludzie na co dzień piękna mało dostrzegają...

Chodźmy napić się wina...już na nas czekają!


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23923,23309890,23309890,Otwieram_galerie.html


Temat: Pytanie do kopistów

MM wrote:
Twoje pytania sa troche za ogolne bo wszystko to zalezy od artysty i
epoki ktora chcesz kopiowac. Zupelnie inaczej kopiuje sie obrazy
XIX-XX wiecze a nieporownywalnie trudniej te z okresu renesansu gdzie
laserunki "wykanczaja" wiekszosc potencjalnych kopistow.


Wykańczają bo brak im znjomosci prawidel sztuki malarskiej. Laserunki to
technologia i optyka. Problem lezy w braku wiedzy.

Technik przenoszenia rysunku jest wiele np. tzw przeprocha itp. Wazne
jest aby zdjecie z ktorego kopiujesz bylo przede wszystkim dobre
rysunkowo. Kolory sa mniej istotne, te mozna odtworzyc znajac dana
epoke a jezeli jeszcze widziales/las oryginal to ulatwia to bardzo
sprawe.


Niezupełnie - kade zdjecie dokonuje deformacji obrazu - wynika to z praw
optyki.

Farby zaleza oczywiscie od epoki. Jezeli malujesz amatorsko to
spokojnie mozesz uzywac wiekszosci farb olejnych sprzedawanych w
sklepach dla artystow. Omijaja Cie wtedy problemy jakie maja artysci
robiacy kopie technologiczne.


Niestety nie masz racji. W zasadzie wiekszość farb sprzedawanych w sklepach
dla artystów plastyków to Maimeri, VaDyke, Renesans i inne gorsze. Nawet
Talens zaczyna robić coraz gorsze farby - jedyeni poziom utrzymuje dwie
firmy Winsor & Newton  seria AOC i  Schmincke http://www.schmincke.de/ -
chociaż ta druga jest w zasadzie w Polsce niedostępna. Kupic kiepskie farby
nawet jesli maluje sie amatorsko to dodanei sobie wielu trudnosci.

Czy mozna zarobic? Raczej jest trudno. W Polsce kompletnie nie ma
rynku na tego typu dziela (generalnie rynek sztuki jest mizerny -
brak klasy sredniej). Na zachodzie Europy licza sie bardziej
oryginaly niz "podrobki" i tez trudno trafic na nisze, nawet jezeli
jestes dobry w tym co robisz.


Nie masz racji po raz drugi. Rynek jest ale nie masz do niego dostępu -
faktem tez jest to ze ten polski rynek to grupa handlarzy którzy predzej czy
pózniej wywiozą obrazy w rejon Nadrenii

Generalnie kopowanie to wyzsza szkola jazdy i nie polega ono na
KOPIOWANIU tylko na malowaniu tego samego obrazu od poczatku tak jak
to robil autor - zycze duzo samozaparcia ;-).


Jest kilku gigantów w Polsce którzy podpisują sie na werniksie (z wiadomych
powodów) i sprzedają prace za grube pieniądze ale jak juz napisaleś (aś) to
wyższa szkola jazdy. Znam jedego który wykonuje prace z bardzo dużą
starannoscią - zgodnie z technologia i używając w zasadzie tych samych
pigmentów i mediów co w danej epoce.- ale tacy ludzie są już na "wymarciu" -
czas na "ondalezione" obrazy sie juz chyba skończył

Pozdr
Rafal


Źródło: topranking.pl/1167/90,pytanie,do,kopistow.php