w życie trzeba się wgryźć

Temat: Napierw dokładnie PRZECZYTAJ a potem się ODCHUDZAJ ;)

  Cytat:
A widzisz, to jednak źle robię- ja robię w seriach jedno ćwiczenie 8 powtórzeń i tak 3 serie, drugie ćwiczenie 3 seri po 8 powtórzeń itd i task robiłam raz, a teraz chciałam powtórzyć całą operacje od początku... Ale mówisz, że lepiej jak na filmiku?? Bo np robiłam tak, że dwa razy leciałam filmik, ale np bardziej jestem zmęczona i czuję mieśnie jak robie seriami. Ale w sumie lecieć z filmikiem byłoby mi łatwiej i mniej czasu by mi zajęło- bo dwa obwody zajełyby mi troche ponad pół godziny. Podczas gdy moje seriowanie zajmuje jeden "obwód" czy jak to nazwać 30 minut... :mdr:

To brzuchy też źle robiłam. Tak to jest jak się źle zrozumie.

Masz gg? :mdr: (CZy to już nękanie? )
Mam gg :P Napisz mi swój numer na profilu :) Ja się odezwę wtedy.

Co do filmiku - lepiej jak puścisz 2 razy filmik :)

---------- Wiadomość dodana o 23:30 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 23:24 ----------

Cytat:
Hej! :D
Mam nadzieję, że nadal się tutaj prężnie udzielasz, bo ja baaardzoo potrzebuję Twojej pomocy. Na początek troszeczkę o sobie: od kwietnia jestem na diecie, od samego początku towarzyszyły mi ćwiczenia i pewnie dzięki nim udało mi się schudnąć ponad 30 kg. Do tej pory wyglądało to tak, że ćwiczyłam ponad 2 h dziennie, ‟trening” wyglądał mniej więcej tak:
15 minut twistera (bądź steppera) + 20 minut rowerka + 30 minut stepu + 30 minut ćwiczeń na podłodze (ogólnie na mięśnie nóg, brzucha + hantle) + 20 minut rowerka + 15 minut twistera (bądź steppera).
Nie wiem czy robiłam to dobrze, pewnie nie, no ale działało ;) Dodam tylko, że codziennie chodziłam też na rolletic – masaż limfatyczny na specjalnej ‟maszynie”, przed ćwiczeniami. Mój dzień wyglądał zatem tak, że do 15.30 byłam w pracy, na 16.30 biegłam na masaż, po masażu ćwiczyłam – tak do 22-iej. Prysznic, spaciu i na drugi dzień znowu to samo. Oczywiście w międzyczasie coś tam zjadłam, obawiam się, że stanowczo za mało, głównie stawiałam na białko, całkowicie niemal odrzuciłam węgle.
Mój problem polega na tym, że mam coraz mniej siły. Nie chce mi się już tyle ćwiczyć, jestem zmęczona. Postanowiłam, że na masaże będę chodziła 3 x w tygodniu (pn., śr., pt.) ale nie wiem co z ćwiczeniami, kompletnie nie potrafię tego poukładać.
Pomożesz?? ;)

PS. Dodam tylko, że w moim przypadku odpada zarówno basen jak i siłka :arf:
Postaram się coś zdziałać. Dieta... myśle że powinnaś stopniowo dodawać węglowodany - dlatego nie masz sił. Najpierw takie o niskim IG. Myśle że to załatwi sprawę. No i stopniowo zwiekszać ilość kalorii :) Wtedy będziesz miała wiecej siły i uda Ci się ćwiczyć :)
Zapytam jeszcze czemu odpada siłownia?

---------- Wiadomość dodana o 23:38 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 23:30 ----------

Cytat:
Gumisiu to może i na mój przypadek rzucisz okiem i może coś doradzisz ciekawego. Już kiedyś rozmawialiśmy ale wtedy nie mogłam zdobyć się na żadną inną aktywność niż pływanie.
Schudłam 20kg przez ponad rok.Od ok 6 miesięcy waga stoi. 2kg w górę dwa w dół - główna przyczyna to podjadanie...
Ale od ok 2 tygodni znów się sprężyłam. Trzymam dietę - dużo białka, mało węgli ok 5 posiłków.
Moja aktywność wygląda tak, że ok 4 razy w tygodniu pływam. Kraulem przez godzinę bez odpoczywania.
2 razy w tygodniu fitnes club. Tam przeważnie siłowo ćwiczę górę, potem trochę biegam, potem idę na godzinę na fitnes - 2xpo 30 min( ćwiczenia z piłkami, ćwiczenia z hantlami na całe ciało, ćwiczenia rozciągające, body core). Ostatnio rezygnowałam zbiegania ale mam zamiar do tego wrócić. Po siłowych biegać ok 30 min i potem iść na fitnes.
Pływam z samego rana,ok 7 albo na czczo - tylko po kawie z mlekiem, albo po odżywce białkowej, potem od razu jabłko a w domu płatki owsiane z serem białym jem.
Siłownia ok 2 godż po śniadaniu (też płatki z serem), zaraz po jabłko albo banan potem w domu mięsko, warzywa, jakaś kasza.
Czasami coś mi wypadnie i nie mogę jechać na siłownię, ale basen raczej jest regularnie. Jak nie to jeżdżę w domu na rowerku.
I tak dla przykładu:
we wrześniu ćwiczyłam 20 dni w miesiącu z tego 8 razy byłam na siłowni, reszta basen
w październiku 19 dni ćwiczyłam a na siłowni byłam 6 razy.
W październiku miałam 9 dni bez sportu z powodu wyjazdu.
Ten fitnes to są dość ciężkie ćwiczenia na całe ciało dlatego ćwiczę siłowo głównie ręce i plecy, żeby potem dać radę. Cwiczenia siłowe mi ok 30 - 40 min zajmują. A chciałabym odtłuścić się jeszcze trochę, na wadze to ok 4-5 kg, teraz ok 63kg ważę i mam 164 cm wzrostu....Ufff ale się opisałam.
Hmm... powiem tak - po siłowni odrazu białko i węglowodany :)
Bieganie na bieżni - zamiast 30 min spróbuj 20 min interwałowo :) Z tym fitnessem trochę przesadzasz :) Pomęcz się bardziej na siłowni, a fitness spróbuj przed siłowymi i 1x30 min :)
No i na basen nie idz na czczo - spalisz tylko mieśnie.
Źródło: dieta.pl/grupy_wsparcia/showthread.php?t=512