w życie trzeba się wgryźć

Temat: Domek - Mazury
witam serdecznie i polecam pobyt w przepięknej miejscowości letniskowej -Wilkasy
k/Giżycka.Na ogrodzonej posesji oferujemy noclegi w domkach.Dla Państwa idealny
byłby domek z 2 sypialniami. W jednej są 3 łóżka , a drugiej dwa. Do tego jest
salonik z kanapą rozkładaną, tv.Jest również łazienka, wc aneks kuchenny z
lodówką, naczyniami, czajnikiem.Nie ma możliwości gotowania posiłków, ale na
mejscu mamy stołówkę.Można tanio i dobrze zjeść obiady.Parking również
strzeżony.Jest piękne miejsce na grilla, ognisko. Dysponujemy własną wędzarnią.
Nasz ośrodeczek specjalizuje się także w kuchni regionalnej. Zdobyliśmy mnóstwo
nagród z tym związanych. Do jeziona Niegocin jest ok.300m.W okolicy również
basen z tropikąną w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach, 30 km do Gierłoży do
Siedziby Hitlera. Pomagamy naszym gościom zarezerwować rejs statkiem po niższej
cenie/współpracujemy w kolegami-armatorami/.Przy tygodniowym pobycie
organizujemy gratisowe ognisko z naszym daniem popisowym - kociołkiem mazurskim.
Zapraszam na naszą skromną stronę internetowa
agromargot@tnb.pl
podaję również adres poczty agro_margot@wp.pl
pozdrawiam Eulalia Margota Paszkiewicz



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,196,92967185,92967185,Domek_Mazury.html



Temat: TAK, dziewczyny lecą na kase...:)))
moze troche zbocze z tematu dziewczyn i pieniedzy, ale jak wspomnialas o swoich
wakacjach to mi moje na mysl przyszly ostatnie

z kolega wybralismy sie pod zagiel na mazury - z tym ze nie nalezymy do zbyt
bogatych, wiec od samego poczatku planowalismy tani wypad. pojechalismy tak na
dobra sprawe w ciemno, nie rezerwujac nic, nie szykujac nic - ot tak, dwoch
czubkow sie bedzie przez pol mazur tarabanilo omega (dla nieobeznanych - omega
to najprostsza chyba lodka jaka moze byc, poklad, masz i zagle. za kabine
sluzyla nam rozpinana plandeka samochodowa :P ). i to co przyznac musze - przez
ten wyjazd spotkalismy tylu zyczliwych ludzi, ze az zdziwienie nas wzielo. i to
od pierwszych godzin pobytu - dojechalismy do Rynu wieczorem wiec juz nie bylo
jak sie zapakowac na jakas lodz, bo przeciez nie bylo zadnej rezerwacji wiec nie
wiedzielismy gdzie sie niby udac. wiec trzeba bylo znalezc nocleg - i mielismy
niezlego farta, bo trafilismy do przesympatycznej kobiety - pani Eli
Kowalewskiej, co to miala swoj domek i kilka pokoi do najecia. nie dosc ze
przygarnela, to jeszcze nakarmila, napoila, a przegadalismy pol nocy w kuchni
(mnie chciala zeswatac po drodze :P).
potem juz na jeziorach, za kazdym razem gdy sie bylo trzeba przerzucic bez
zagla, zawsze znajdowal sie ktos skory do pomocy. bosman zbierajacy oplate
portowa z Mikolajek widzac ze jakas marna omega stoi machnal na nas tylko reka.
a na koniec, kiedy dopadla nas burza i przemoknieci stalismy w krzakach,
zaprosil nas do siebie inny zeglarz co byl obok - najpierw sam z siebie
przyniosl nam kawy, a potem przygarnal na swietna nalewke (wisniowa... mmmm....
) i wycie spiewnikowe do trzeciej nad ranem. a takich akcji mielismy duzo wiecej
(glownie z portow/przystani)

jeden generalny wniosek jaki sie mi nasunal po tej podrozy - najchetniej
pomagali nam ci, ktorzy sami niewiele mieli, ktorym zycie dalo w kosc. natomiast
owi, co plywali na wielkich jachtach (kilkunastometrowe morskie widzialem
nawet... nie wiem gdzie po mazurach, poza Sniardwami, da sie tym normalnie
plywac) to patrzyli sie na nas jak na zjawisko, albo statek-widmo. A najbardziej
wkurzajace bylo typowo nowobogackie towarzystwo skuterowo-motorowkowe (mowie o
tych wielkich kabinowych motorowkach) - zaden chyba nie odpuscil okazji zeby
przeplynac zaraz kolo naszego nosa, paru skuterowcow celowo nas nawet ochlapalo
zakrecajac...

nie wiem czy pieniadze robia az taka wode z mozgu, bo przeciez znam i normalnych
zamoznych... ale moze to tylko chlubne wyjatki?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,150,19893513,19893513,TAK_dziewczyny_leca_na_kase_.html


Temat: jak rowerem przez Zulawy i byle Prusy Wschodnie.
saana napisała:

> Pragne wybrac sie do Polski z mezem i pokazac mu kawal polskiej historii
> Zaczynajac na Zulawach konczac gdzies na Mazurach.
> Czy ktos moglby mi doradzic jaka trase wybrac, w miare spokojna bez ruchu
> samochodow, co ciekawego po drodze zobaczyc,gdzie mozna przenowac.
> Doplyniemy promem do Gdanska , w pierwszym etapie mysle zeby pojechac
> pociagiem do Malborka,a z tamtad juz na rowerach.
> bede bardzo wdzieczna za pomoc.
> PS czy mapy mozna sciagnac z jakies strony www?

Witaj!

Hmmmm. Cóż można doradzić... Powiedzmy, że tereny na zachód od Olsztyna znam
słabo, więc zajmiemy się obszarami na wschód od tego miasta. Przy założeniu, że
będziecie chcieli zwiedzić Olsztyn - wyjazd z niego polecam szosą na Klebark
Wielki. Co prawda szosa jest paskudna - b. wąska i kreta, ale ruch jest
praktycznie tylko na obrzezach Olsztyna. W Klebarku jest kościół z relikwiami
Krzyża Świętego i interesująca stara plebania. Z Klebarka udajecie się w
kierunku Patryków (po drodze ciekawe urządzenie hydrotechniczne - skrzyżowanie
dwóch kanałów na dwóch poziomach) a następnie Prejłowa. Za Prejłowem
opuszczacie asfalt i skręcacie w lewo na Nerwik, a następnie na Sąpłaty. Przez
las idzie szeroka, równa droga. Z Sąpłat (noclegi - ośrodek wypoczynkowy w
Sąpłatach, tani, ale ... hmmm ... wyeksploatowany ;-), ośrodek w
Szczepankowie - lepsze warunki, ciekawe sąsiedztwo ;-) możecie jechać do
Dźwierzut - albo polną drogą, albo asfaltem (ruch - 1,245 samochodu na godzinę,
może w wakacje trochę więcej ;-) Z Dźwierzut w kierunku Kałęczyna - i tu
decyzja - albo bardziej na północ w kierunku Mrągowa, albo w kierunku Babięt.

W pierwszym wariancie kierujecie się w stronę Piecek, cały czas 4-rzędnymi
szosami, polnymi i leśnymi drogami. W Pieckach jest niezły camping - zdobył
nawet Mister Camping w którymśtam roku... Z Piecek możecie przelecieć do
Mrągowa, lub jechac dalej na wschód - w kierunku Mazurskiego Parku
Krajobrazowego. Praktycznie zaraz za Pieckami można wjechać w las - są
szerokie, w miarę równe drogi leśne. Polecam odwiedzenie Fermy Jeleniowatych w
Kosewie Górnym - mozliwość obserwacji kilkuset jeleni w "naturze". Kierując się
na wieś Lipowo, a następnie Zełwągi możecie dojechać do Mikołajek. Możecie
odwiedzić Popielno - wiąże się to z rejsem promem przez Śniardwy. Kierując się
na północ, w kierunku jeziora Tałty, możecie zaliczyć b. ciekawy widokowo
odcinek wysokim brzegiem Tałt a następnie Ryńskiego. Przejeżdżacie przez Notyst
(duże stadniny koni), możecie w kilku wariantach przelecieć w kierunku Martian -
jest tam poniemiecki bunkier z zachowanymi oryginalnymi napisami wewnątrz. Z
Martian jedziecie kilka kilometrów w stronę Kętrzyna i skręcacie w prawo na
Kwiedzinę - brukowaną :-( drogą przez las dojeżdżacie od tyłu do bunkrów w
Gierłoży. Z Gierłoży bocznymi drogami jedziecie sobie w kierunku Mamerek
(Przystań - tu polecam nocleg w gospodarstwie agroturystycznym pani Sowy - jest
też pole namiotowe). W Mamerkach koniecznie zobaczcie bunkry po lewej
(zachodniej) stronie szosy, a nie tylko ten cyrk po prawej. Potem skierujcie
swe kroki ku śluzom w Leśniewie, oraz Wieży Bismarcka w Srokowie. Co dalej....
Ja polecam Rapę, Stańczyki i Puszczę Romincką. Stąd moglibyście przez Suwalski
Park Krajobrazowy kierować się do Suwałk i w pociąg...

W drugim wariancie jedziecie na Babieta, potem w kierunku Rucianego, po drodze
odwiedzając Wojnowo (cerkiewka, klasztor Staroobrzędowców), ew. park dzikich
zwierząt w Kadzidłowie i leśniczówkę Pranie.Potem możecie jechać w kierunku
Wejsun, Niedźwiedziego Rogu, a następnie Okartowa - cały czas wzdłuż Śniardw
mniej więcej... Miejsc noclegowych tam nie brakuje. Co dalej.... może powrót do
Mikołajek wzdłuż Śniardw i kawałek wariantu pierwszego...

Pierwszy wariant jest bardziej "dziki" - na pewno spotkacie mniej turystów, ale
też trudniej będzie znaleźć nocleg, etc.

Trochę zdjęć z tamtych terenów jest na mojej stronie www.teren.prv.pl -
szczególnie w opisach "Klimatów wschodu". Mam też współrzędne GPS wielu punktów
z tych tras.

Może coś Wam się z tego przyda.

Pozdrawiam!
Marcin

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,192,6960647,6960647,jak_rowerem_przez_Zulawy_i_byle_Prusy_Wschodnie_.html


Temat: ELBLĄG - OLSZTYN - Gdzie ma pojechać turysta?
ELBLĄG - OLSZTYN - Gdzie ma pojechać turysta?
Otóż jak wynika z opisu na stronie www.wm.pl (Warmińsko-mazurski portal
regionalny) lepiej Olsztyna nie odwiedzać ponieważ jesteśmy narażeni na wiele
niebezpieczeństw.


OLSZTYN:

"Olsztyn to urocze miasto, mające jak żadne inne lasy i jeziora. Warto je
odwiedzić, ale bez przygotowania ani rusz. Niezbędna jest duża doza hartu
ducha i sprytu. Turysta w Olsztynie może przeżyć prawdziwe przygody.

Olsztyn to urocze miasto, mające jak żadne inne lasy i jeziora. Warto je
odwiedzić, ale bez przygotowania ani rusz. Niezbędna jest duża doza hartu
ducha i sprytu. Turysta w Olsztynie może przeżyć prawdziwe przygody.

Wybierając się do Olsztyna warto wcześniej załatwić sobie nocleg, w którymś z
podolsztyńskich gospodarstw agroturystycznych. Będzie taniej i przyjemniej.
Olsztyn jest wyjątkowo nieprzyjazny dla zmotoryzowanych. W żadnym wypadku nie
należy zbliżać się samochodem do centrum. Znajduje się tutaj Strefa
Ograniczonego Postoju, której granice radni powiększają, a kontrolerzy nader
sprawnie wyłapują świeżo zaparkowane samochody. Mamy tylko około trzech minut
na wykupienie specjalnego biletu! Kupujcie je tylko w oznaczonych punktach, a
nie od ulicznych sprzedawców! Jak wszędzie, także i tu giną samochody, a
bliskość granicy z obwodem kaliningradzkim zmniejsza naszą szansę na ujrzenie
ukochanego auta. Odradzamy także zostawianie czegokolwiek w środku pojazdu.
Giną nawet paczki papierosów, a rozbita szyba także nas potem kosztuje.

Rowerzysta powinien wybrać się do Olsztyna tylko większą grupą, żeby zostawić
kogoć do pilnowania bicykli. Praktycznie nie ma miejsc na zaparkowanie
roweru. Jedna ścieżka prowadzi lasem w stronę Dywit, druga łączy wielkie
olsztyńskie osiedla ze Śródmieściem, lecz poprowadzono ją po wyboistym
chodniku. W pobliżu dużego supermarketu jest kilkunastometrowy odcinek
ścieżki rowerowej odpowiadający normom europejskim.

Jeśli jedziecie przez miasto w stronę Mazur, najlepiej jechać obwodnicą z
prędkoćcią około 50 km/h, wtedy jest szansa na załapanie się na zieloną falę.

Większoćć ogólnopolskich banków ma swoje oddziały w centrum miasta. Tam też
są bankomaty. Poczta i oddział telekomunikacji z rozmównicą znajdują się przy
ulicy Pieniężnego. Na poczcie są kolejki. Przy ulicy Dąbrowszczaków znajdują
się kantory. Z dworców PKP i PKS można odjechać we wszystkich kierunkach.
Koleją najłatwiej dojechać do Giżycka. Lepiej skorzystać z autobusów, gdy
jedziemy do Mikołajek lub Rucianego-Nidy, wtedy jednak musimy przesiadać się
w Mrągowie.

Świeże owoce i warzywa najlepiej zakupić w dni targowe na targowisku przy
ulicy Grunwaldzkiej. W mięso i wędliny należy zaopatrywać się w sklepach
firmowych zakładów mięsnych i masarni. Podobnie z pieczywem. Najlepsze wprost
z piekarni.

W Olsztynie jest jeden sklep żeglarski, lecz lepiej zakupy robić w Giżycku,
Mikołajkach lub Rucianem-Nidzie. Częćci rowerowe można kupić w kilku sklepach
firmowych, szczególnie polecany jest ten przy ulicy Lubelskiej (przy trasie
na Mrągowo). W centrum miasta są księgarnie, Empik, gdzie można kupić
pamiątki z Olsztyna. "




ELBLĄG:

"Najciekawszym chyba miejscem w Elblągu jest Starówka. Co chwilę odkrywa
przed mieszkańcami i turystami swoje tajemnice.

Do niedawna Elbląg znany był głównie z dobrego piwa i produkowanych przez
Zamech turbin. Dzisiaj niezwykłą atrakcją dla turystów jest odbudowywana
Starówka. Zainteresowanie naukowców z całego świata wzbudzają prowadzone tu
od 20 lat prace archeologiczne. Elbląg stał się również światową potęgą
sportowego tańca towarzyskiego.

Osoby, które przyjeżdżają do Elbląga po latach nieobecności, twierdzą, że to
już zupełnie inne miasto - piękniejsze, bardziej kolorowe i bardziej żywe.
Turystów zachwycają też zabytki, w tym wyrastające jak grzyby po deszczu
kolejne kamienice na Starym Mieście.

Liczący 130 tys. mieszkańców Elbląg leży nad rzeką o takiej samej nazwie.
Miasto otoczone jest czterema odmiennymi krajobrazowo regionami
geograficznymi. Od strony wschodniej jest to Wysoczyzna Elbląska, od
zachodniej - Żuławy, wschodnio-południowej- Nizina Warmińska, z jeziorem
Druzno i otaczającym je rezerwatem przyrody, zaś od północnej - Zalew i
Mierzeja Wiślana. Swoje malownicze położenie i osobliwą urodę miasto
zawdzięcza właśnie owej krajobrazowej odmienności.

Rzeka Elbląg, która dzieli gród na dwie połowy, łączy go z jeziorem Druzno, a
poprzez Kanał Elbląsko-Ostródzki z całym systemem jezior mazurskich i z
Zalewem Wiślanym. Wielu turystów przyjeżdża do Elbląga m.in. po to, by
wyruszyć stąd w niesamowity rejs kanałem przez pochylnie"
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,56,12101682,12101682,ELBLAG_OLSZTYN_Gdzie_ma_pojechac_turysta_.html